Drogi Czytelniku,
W piątek 28 sierpnia Sony Music Publishing i Warner Chappell pozwały Anthropic przed sądem federalnym w północnej Kalifornii. Po stronie pozwanych znaleźli się Anthropic, prezes spółki Dario Amodei i współzałożyciel Benjamin Mann. Pozew zarzuca Anthropic, że wytrenował Claude’a na „dziesiątkach tysięcy" chronionych utworów, pobierając ich teksty przez torrenty i scraping, a także że Claude powtarza te teksty, kiedy użytkownik o nie poprosi. Wydawcy żądają ustawowego odszkodowania do 150 000 dolarów za każdy utwór (Music Business Worldwide, pozew).
Dzień później Komisja Europejska wysłała twórcom modeli pierwsze formalne pytania na podstawie AI Act. Cztery dni po tym rząd USA napisał do sędziego w Nowym Jorku, że trenowanie modelu na chronionych tekstach jest legalne.
Anthropic zapłacił już 1,5 mld dolarów, żeby nie musieć poznać odpowiedzi
Pozew Sony i Warnera to piąta sprawa muzyczna przeciwko Anthropic. Universal Music Publishing, Concord i ABKCO pozwały w październiku 2023 roku o około 500 piosenek, a w styczniu 2026 złożyły drugi pozew obejmujący ponad 20 000 utworów, z roszczeniem powyżej 3 mld dolarów. BMG pozwało w marcu 2026 roku o 493 utwory. Round Hill Music pozwało 17 sierpnia. Spółki wydawnicze wszystkich trzech wielkich wytwórni muzycznych mają dziś sprawy w sądzie przeciwko Anthropic.
Ile to kosztuje, widać w sprawie o książki. W czerwcu 2025 roku sędzia William Alsup orzekł w sprawie Bartz przeciwko Anthropic, że trenowanie modelu na książkach mieści się w fair use, bo takie użycie jest „wyjątkowo transformatywne". Orzekł też, że pobranie siedmiu milionów pirackich książek do stałej biblioteki w fair use się nie mieści. Anthropic zawarł ugodę we wrześniu 2025 roku na co najmniej 1,5 mld dolarów, czyli około 3000 dolarów za każdą z około 500 000 książek (Norton Rose Fulbright). Firma zapłaciła, zamiast czekać, aż o legalności treningu wypowie się sąd apelacyjny. Siedem milionów pirackich książek z tamtej sprawy wraca w pozwie Sony i Warnera.
Trzy lata po pierwszych pozwach sytuacja wygląda więc tak: dwóch sędziów okręgowych uznało trening za fair use, choć inaczej potraktowali znaczenie pirackiego źródła danych. Żadna z tych spraw nie dała jeszcze odpowiedzi sądu apelacyjnego.
Bruksela zapytała twórców modeli, co jest w środku
W sobotę 29 sierpnia Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca Komisji do spraw suwerenności technologicznej, ogłosiła, że Urząd ds. AI wysłał formalne wezwania do udzielenia informacji dostawcom modeli ogólnego przeznaczenia „z różnych regionów świata". Według Euractiv adresaci to między innymi OpenAI, Anthropic i Google (Euractiv).
Pytania poszły w dwóch zestawach. Pierwszy dotyczy tego, jak modele są zabezpieczone, czy istnieją niezależne zewnętrzne ewaluacje i jak modele są monitorowane po wejściu na rynek. Drugi trafił do dostawców, którzy nie opublikowali podsumowania treści użytych do treningu. AI Act wymaga takiego podsumowania po to, żeby właściciele praw mogli sprawdzić, czy użyto ich utworów. Komisja może egzekwować te obowiązki od 2 sierpnia 2026 roku. Za nieprawidłową lub wprowadzającą w błąd odpowiedź grozi kara do 15 mln euro albo 3% globalnego obrotu.
Komisja nie wypowiedziała się, czy trenowanie na chronionych tekstach jest w UE legalne. Zażądała tylko, żeby firmy ujawniły, na jakich treściach trenowały modele.
Waszyngton napisał sędziemu, że trening to fair use
W środę 2 września Departament Sprawiedliwości USA złożył stanowisko w sprawie The New York Times przeciwko OpenAI. Pismo popiera argument OpenAI, że trenowanie modelu językowego na chronionych artykułach mieści się w fair use. Rząd pisze, że „Stany Zjednoczone mają żywotny interes w dalszym rozwoju silnego i konkurencyjnego przemysłu sztucznej inteligencji" i że „ograniczanie rozwoju modeli językowych na podstawie błędnego rozumienia doktryny fair use zahamowałoby postęp twórczy i naukowy" (TechCrunch, WIRED).
Sprawa Timesa toczy się od grudnia 2023 roku. Pozew żąda zniszczenia każdego modelu GPT i każdego zbioru treningowego, który zawiera artykuły gazety. Sędzia Stein odmówił oddalenia sprawy w marcu 2025 roku. W czerwcu tego roku Times wycofał roszczenia dotyczące znaków towarowych i jedno z roszczeń dodatkowych. W lipcu zarzucił OpenAI zatajanie dowodów na temat treningu i wniósł o sankcje. Terminu rozprawy nadal nie ma.
Stanowisko rządu nie wiąże sądu. Pokazuje jednak, po której stronie stoi administracja i z jakiego powodu.
Spór o trening zaczyna się u dostawcy
Nikt jeszcze nie wie, czy trenowanie na chronionych tekstach jest legalne. Dwa sądy okręgowe w Kalifornii powiedziały, że tak, choć różnie oceniły rolę pirackich źródeł. Sprawa Timesa nie ma terminu rozprawy. UE w ogóle nie orzekła o legalności; zażądała od twórców modeli, żeby ujawnili, czego użyli do treningu. A w tym tygodniu rząd USA powiedział, że odpowiedź powinna brzmieć „tak", bo ten przemysł ma znaczenie dla kraju. Pytanie rozstrzygają rządy i każdy rozstrzyga je tak, jak mu wygodnie.
Dla twórców modeli to duży problem. Dla firmy, która korzysta z modelu, w większości nie.
Najbardziej zaawansowane modele trenowano na ogromnych zbiorach zawierających ten sam rodzaj chronionych materiałów. Wybór między OpenAI, Anthropic, Google i Meta nie usuwa więc sporu o legalność treningu. Umowa może jednak zdecydować, kto zapłaci za jego skutki. Warunki Anthropic obejmują także roszczenia związane z danymi, na których firma trenowała model (Anthropic Commercial Terms). Zakres ochrony różni się między dostawcami. Inaczej działa ryzyko tego, co model napisze; piszę o nim niżej.
Najbardziej prawdopodobne zakończenie to ugody i licencje. Anthropic zapłacił 3000 dolarów za książkę. Wydawcy muzyczni chcą do 150 000 dolarów za piosenkę. Koszt wejdzie w cenę API. Dla kupującego oznacza to wyższy rachunek za API i nic więcej.
Drugie możliwe zakończenie to wycofanie modelu. Times zażądał tego w 2023 roku. Żaden sąd tego nie nakazał przez trzy lata. Twórca modelu, który przegrałby aż tak, wytrenowałby model na licencjonowanych danych i podniósł ceny. Usługa działałaby dalej.
Roszczenie, które dotyka kupującego, dotyczy odpowiedzi modelu
Jedna część pozwu Sony i Warnera jest inna. Mówi, że Claude odtwarza w odpowiedziach teksty chronionych piosenek. To zarzut wobec tego, co model produkuje, a taka sama odpowiedź w produkcie firmy jest problemem tej firmy.
Umowy dostawców zmieniają jednak, kto zapłaci, jeśli pojawi się roszczenie. Ochrona Anthropic obejmuje płatne korzystanie z usługi, w tym dane, na których firma trenowała model, oraz odpowiedzi Claude’a. OpenAI i Microsoft opisują osobno ochronę przed roszczeniami dotyczącymi odpowiedzi modelu.
Każda z tych obietnic ma warunki. Microsoft wymaga odpowiedniego metapromptu, testów wraz z zachowanym raportem oraz włączonych filtrów chronionych treści i jailbreaków (Microsoft Learn). OpenAI wyłącza między innymi przypadki, w których klient zignorował zabezpieczenia, zmienił odpowiedź albo nie miał praw do danych wejściowych lub plików użytych do fine-tuningu (OpenAI Service Terms). Sam fine-tuning nie odbiera ochrony.
Firma powinna więc sprawdzić trzy rzeczy: warunki swojej umowy, konfigurację zabezpieczeń i zachowanie własnego produktu. Prośba o tekst znanej piosenki pokaże, czy zabezpieczenia działają. Nie zastąpi jednak sprawdzenia umowy.
Briefing
OpenAI wypuściło GPT-6 Astra 3 września, a Greg Brockman, prezes OpenAI, powiedział, że „nie jest nierozsądne czuć, że jesteśmy teraz w erze AGI". Model trafił najpierw do firm z programu cyberbezpieczeństwa Daybreak, potem do płatnych planów ChatGPT, API, Azure i AWS (Fortune). Cena API to 10 dolarów za milion tokenów wejściowych i 50 dolarów za milion wyjściowych. ARC Prize dał mu 62,7% w teście ARC-AGI-3 w standardowej konfiguracji i 99,9% w konfiguracji, która dopuszcza narzędzia dostawcy, i napisał: „nie twierdzimy, że to AGI" (ARC Prize). Te dwie liczby dzieli 37 punktów. W Microsoft Foundry model jest na razie dostępny tylko w strefach danych Global i USA; strefy europejskiej przy premierze nie było (Microsoft Azure).
Anthropic zniósł 1 września regułę 30-dniowego przechowywania danych dla klientów biznesowych. Wydanie 62 opisywało tę regułę. Zastępuje ją Enterprise Frontier Safeguards: dane z monitoringu zostają w chmurze klienta, pod jego kluczami, bez opłat, z wdrożeniem tej jesieni na zaproszenie. Zmiana nie obejmuje Claude’a Mythos 5, modelu udostępnianego zweryfikowanym partnerom z obszaru cyberbezpieczeństwa. Kiedy monitoring coś wychwyci, alert trafia do klienta, który sam go ocenia (The Register). Przegląd, który dotąd robił Anthropic, spada teraz na zespół klienta.
Nvidia kupuje Hugging Face za 12,9 mld dolarów. Umowę ogłoszono 3 września. Cena to 11,9 mld dla akcjonariuszy plus 1 mld na zatrzymanie pracowników; zamknięcie transakcji w pierwszej połowie 2027 roku. Hugging Face hostuje 3 mln modeli, z których korzysta 18 mln programistów i 200 000 firm (TechCrunch). Główne miejsce dystrybucji modeli z otwartymi wagami będzie należało do głównego sprzedawcy układów, na których te modele działają.
Podsumowanie
Przez kilka najbliższych lat każda firma będzie korzystać z modeli, których podstawa prawna nie jest rozstrzygnięta. Sądy nie rozstrzygną tego szybko, bo pozwani wolą płacić, a rządy zdecydują tak, jak dyktuje im interes własnej gospodarki. To koszt korzystania z tej technologii, taki sam dla wszystkich i wliczony w cenę.
Firma nie ma dużego wpływu na legalność treningu bazowego modelu. Ma wpływ na dane, które sama do niego dodaje, konfigurację zabezpieczeń i odpowiedzi pokazywane klientom. Te trzy rzeczy może sprawdzić.
Zachowaj równowagę, Krzysztof
Krzysztof Goworek jest założycielem Quintant — firmy doradczej, która prowadzi przedsiębiorstwa od eksperymentów AI do realnej, mierzalnej wartości.